wtorek, 18 czerwca 2013

Decubal i testowanie

Jakiś czas temu firma Decubal ogłosiła wielką akcję testowania ich produktów do skóry suchej i atopowej.
Mieli do rozdania 1000 zestawów kosmetyków, które były wydawane ochotnikom na podstawie wypełnianej przy zgłoszeniu ankiety. Kosmetyki rozeszły się w mgnieniu oka! Zresztą nie ma się co dziwić - osoby testujące otrzymywały zestaw kosmetyków w zamian za wypełnienie ankiety na temat testowanych produktów.
Proste? Nie w Polsce :)
Najpierw firma zaczęła czytać zgłoszenia i co zauważyła? Ano, że niekiedy adresy do wysyłki się powtarzały. Tak jest - niektóre osoby wzięły udział więcej niż raz. Nie był to jednak duży problem, może nieco opóźnił proces weryfikacji danych, ale Decubal się z tym uporał. Kosmetyki wreszcie trafiły do wszystkich testujących i co?
Dziś na stronie Decubalu na FB pojawia się następujący wpis:

Wchodzimy w komentarze a tam faktycznie linki do aukcji z całymi zestawami.
Cóż, Decubal zorganizował fajną akcje a wyszło jak zwykle.

Jestem bardzo zainteresowana tym, jak firma teraz zareaguje. W zasadzie ma wszelkie prawo ubiegać się o zwrot kosmetyków/kasy ale znając nasze realia to machną na to łapką. Oby nie!
Oczywiście nie muszę chyba dodawać, że nie jestem zaskoczona postawą testujących? Jest to wielce smutne, że tak podłe zachowanie mnie nie dziwi ale cóż, wiele już w blogosferze rzeczy widziałam. Takie akcje z założenia są fajne i powinny przynosić korzyść oby stronom ale niestety zachowanie jakie widzimy powyżej skutecznie zniechęca firmy kosmetyczne do podobnych działań.

Co o tym myślicie? Jak Decubal powinien zareagować w tej sytuacji?

62 komentarze :

  1. Takie akcje nigdy nie wypalą na polskie realia, zawsze znajdą się pazery, którym chodzi tylko o "dorobienie na boku". Właśnie m.in. dlatego większość firm boi się tego i woli nawet nie organizować takich akcji, a nawet nie wchodzić na polski rynek :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie - rozbiło się to o naszą polską rzeczywistość a szkoda bo akcja naprawdę ciekawa a i zestawy jakie wysyłali do testów całkiem spore bo aż 11 pełnowymiarowych kosmetyków.

      Usuń
    2. A mnie wkurza narzekanie typu "bo to polska mentalnosc". Polska to rozni ludzie jak na calym swiecie. W Tokio potrafia krasc mimo mitu Japonczyka, ktory jak upadnie ci 10 yenow to poleci za toba oddac. Na tak wiele ludzi ilu jest w naszym kraju trafiaja sie mendy jak i rowniez uczciwi...

      Usuń
  2. Kwintesencja polactwa.
    Gdybym pracowała dla firmy Decubal postarałabym się o zwrot kosmetyków (bądź należności za nie, po cenie rynkowej) od towarzystwa, któremu obudził się potworek biznesowy.

    Pogratulować jeszcze pragnę owym polaczkom. Podejrzewam, że taka sytuacja mocno nadszarpnie zaufanie firm wobec akcji testowania przez potencjalnych klientów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ja też bym się zdenerwowała ale kurka egzekucja należności w tym wypadku byłaby trudna ;/ dlatego myślę, że dadzą sobie spokój choć w głębi duszy kibicuje im :P

      Usuń
    2. Pewnie byłaby trudna. Ale myślę, że wystarczyłoby postraszyć porządnie biznesmenów za trzy grosze i by poodawali :)

      Usuń
    3. Ja bym raczej powiedziała "kwintesencja PROSTACTWA", bądź co bądź narodowość nie ma tu nic do rzeczy...

      Usuń
    4. dokładnie, nadszarpnęły zaufanie firm na pewno, a była to fajniejsza akcja o jakiej słyszałam i wzięłam udział. i nawet do głowy by mi nie przyszło, żeby sprzedawać kosmetyki w sieci. jakim debilem trzeba być, żeby coś takiego robić.

      Usuń
    5. Greatdee, a ja bym jednak powiedziała, że to niestety zakorzeniona mentalność postprlowska. Wciąż mamy kompleks komunizmu i żyjemy czasami, w których na półkach był tylko szary papier (a czasem i to nie). Podejrzewam, że osoby, które rozkradły (nazywajmy rzeczy po imieniu) produkty Decubal, nawet nie liznęły tych czasów, ale są w tym duchu chowane. Cwaniactwa, chamstwa itd. Uważam, że to jednak bardziej charakterystyczne dla naszego narodu (Patrz zachowania w zagranicznych hotelach, zwożenie mydełek, ręczniczków a nawet jednorazowych kapci kąpielowych! Nie wspominając o chlaniu na umór, gdy wycieczka jest All Inclusive. A pamiętasz akcję "pazerna baba z Radomia"? :) ). Po prostu nikt nas nie nauczył, że tak nie wypada. Jak jest za darmo, bierzemy ile "bak przyjmie", w końcu można zaoszczędzić, a nawet zarobić. To w zasadzie mentalność całego bloku wschodniego.

      Usuń
    6. Ręczników nie rozumiem, bo to kradzież. Ale mini szampon- zapłacone, więc do wzięcia ;) Mnie tam akurat takie szampony nie jarają, bo są zwykle jak Ludwik, ale kto chce niech bierze.

      A inne narody też zdecydowanie nie są święte :)

      Usuń
    7. Oczywiście, że nie są :) Ale akurat powyższe zachowania są charakterystyczne dla nas :)

      Usuń
  3. Zażądałabym zwrotu kosmetyków.
    I może utworzyła "czarną listę blogerek", które złamały regulamin.
    Jawną!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale to nie były tylko blogerki, akcja była poprzez fb a ankieta na stronie decubal, nic to nie miało wspólnego z blogosferą.

      Usuń
    2. Rozumiem.
      Myślałam, że to akcja stricte blogerska była.

      Usuń
  4. hahahah główka pracuje LOL
    nie dziwi mnie to w dobie pobieranych z apteki miniaturek Vichy i poczynań j/w
    maskara

    OdpowiedzUsuń
  5. wyłącz weryfikację bo Ci zaraz aferę zrobię na blogasku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuuuu afera... :D Done! Zapomniałam, że bloger to ustawia :)

      Usuń
  6. gorzko, zalapalam sie na owa akcje ale do glowy mi taka stonka nie przyszla :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zamiast cieszyć się i testować - chcą zarobić... Co za ludzie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Powinni się dobrać do takich ludzi. Ja tego nie rozumiem - dostają coś za darmo (mnie by się akurat ta seria przydała), do przetestowania, sprawdzenia sobie firmy i jeszcze chcą na tym zarobić? Dla mnie żenada.

    OdpowiedzUsuń
  9. niech ścigają, nie cierpię pazerstwa !

    OdpowiedzUsuń
  10. Mają prawo domagać się zwrotu kosmetyków albo równowartości i dobrze by było gdyby tak zrobili - to nie są duże pieniądze, ale jakaś nauczka by była za takie postępowanie. Obawiam się jednak, że nie będą chcieli męczyć się z papierkami i adwokatami żeby wyegzekwować to, co do nich należy wg regulaminu. Szkoda tylko osób, które nie dostały szansy żeby się zgłosić właśnie przez takich cwaniaczków...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - w tym przypadku ciężko by było ich ścigać bo to dużo zachodu dla firmy. Mimo wszystko jakby chociaż kilku dla przykładu obciążyć kosztami kosmetyków i wysyłki to może na przyszłość ludzie by się opanowali.

      Usuń
  11. Świetny pomysł z założeniem tego typu bloga. :)
    Myślę, że osoby odsprzedające kosmetyki nie wiedzą co tracą! Ja od dawna jestem zachwycona ich kosmetykami i na pewno bym ich nie oddała.

    Co do sytuacji no cóż... nie wszyscy przeczytali dokładnie regulamin akcji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tam pal licho regulamin ale jak akcja się nazywa "testowanie" to powinni złapać o co chodzi ;)
      Ale to fakt, że nie wiedzą co tracą - Decubal ma fajne kosmetyki :)

      Usuń
  12. Poza tym dużo osób się zgłaszało, mając zupełnie inny rodzaj skóry niż ten, dla której przeznaczone są kosmetyki Decubal.

    Szkoda, wielka szkoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Decubal miał trochę więcej czynników kwalifikujących do grupy testującej - pamiętam też że pytali o firmę kosmetyków do pielęgnacji jaką się stosuje i inne takie. W efekcie nawet zaznaczając, że ma się skórę tłustą można było przejść dalej, jeśli spełniało się szereg innych wymagań. Przypuszczam, że była w tym jakaś metoda :)
      A że szkoda, to się zgadzam.

      Usuń
    2. Wiesz co, ja się nawet nie przyglądałam z bliska tej akcji, bo mam zupełnie inny typ skóry.

      Niemniej jednak ludzie są pazerni i choćbyśmy chciały to zmienić, to nie jesteśmy w stanie. Za dużo na tym świecie zła :/

      Btw. sama muszę się poprawić, bo za chwilę znajdę się na Waszym blogu :D!

      Usuń
    3. Ahahaha spoko jeszcze jest Obssesion w kolejce z aferą za weryfikacje obrazkową XD

      Usuń
    4. xD

      To ja się ustawiam w kolejce, tylko jeszcze nie wiem z czym :D!

      Usuń
    5. Zgadzam się z Blanką- ludzie się zgłaszają byle tylko dostać coś za darmo albo na tym zarobić.

      Usuń
  13. Wróżę wielką przyszłość temu blogowi :D

    Pewnie niewiele osób przeczytało regulamin, a część z nich i tak pewnie nie obchodzi to, czy go przestrzega. Przecież można dostać kosmetyki za darmo, a potem jeszcze na nich zarobić.. Ja z samego szacunku do producenta, bym się tak nie zachowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie, właśnie w tym rzecz, że gdyby to była nagroda za coś to niech sobie robią co chcą ale tu umowa była dość jasna - firma daje kosmetyk ale w zamian chce informacji. Grupa 1000 osób może oznaczać, że firma przeprowadza jakieś badanie na konsumentach a w momencie, kiedy połowa pozbędzie się zestawów i ankietę wypełni metodą BANAN, nie znając zupełnie kosmetyków to badania można rzucić do kosza. Przykre dość.

      My też mu wróżymy świetlaną przyszłość bo o afery w blogosferze nietrudno XD

      Usuń
  14. Niestety takie akcje były do przewidzenia. Mafia konkursowa dobrała się do akcji, zamawiali na wszystkich członków rodziny, a gdyby mogli, to zamówiliby nawet na psa i chomika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mafia konkursowa? Brzmi jak jakaś grubsza afera!

      Usuń
    2. nie słyszałaś? Mafia konkursowa, Zawodowi konkursowicze... To grupa ludzi, która żyje z konkursów, potrafią zainwestować grube pieniądze, byleby wygrać...
      Kilka linków:
      KLIK
      KLIK2
      KLIK3

      Usuń
    3. O Jezu - czytam klik nr 1 i oczom nie wierzę! Muszę to teraz zbadać! :D

      Usuń
    4. badaj, badaj :) Sama, gdy czytałam pierwszy raz, przecierałam oczy ze zdumienia :)

      Usuń
    5. A konkursy na rossnecie, tam to dopiero mafia podobno rządzi. Te same imiona i nazwiska (wcale nie bardzo popularne)ileś razy, jakieś mieszanki małych i dużych liter, zdrobnienia.

      Usuń
  15. Masakra.. Ludzie to są naprawdę poryci..

    OdpowiedzUsuń
  16. Można? Można... Tylko szkoda,że wiele osób, które naprawdę by przetestowały i z korzyścią dla siebie jak i firmy się nie załapało przez takie pazery... I niestety reputacja szanujących się i uczciwych blogerów została baaardzo nadszarpnięta...
    Smutne jest to co się dzieje z ludźmi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ponownie napiszę, to nie była akcja dla blogerów ;)

      Usuń
  17. To mi się daleko kojarzy z tymi dziewczynami, które podejmują współpracę, opiszą produkt po 2 tygodniach słowami "fajny kremik" i odsprzedają 2/3 opakowania na allegro. Oj widziało się takie rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie mi się też z tym skojarzyło! :)

      Usuń
    2. Ja ostatnio widziałam jakąś taką aferę, że jedna blogerka odsprzedawała nawet kubek Rimmel ;)

      Usuń
    3. haaa ciekawa jestem za ile poszedł :p

      Usuń
    4. Smyku, bo znów będzie na mnie xD A poszedł za 1 zł :)

      Usuń
    5. Ale ten kubek fajny jest - dużo kawy się w nim mieści XD po co go sprzedawać?

      Usuń
  18. Powiem tak-ja dobrze wiem jak te wszystkie konkursy na chociażby głupie lajki na fejsie wyglądają. Są grupy gdzie ludzie się wymieniają głosami, ba-takie głosy można nawet kupić. Potem okazuje się, że w konkursie na zdjęcia wygrało foto, które nie tylko nie ma nic wspólnego z tematem, ale także jest widziane (i również wygrywa) w milionie innych konkursów. Tak zwani konkursowicze mają zero kreatywności, bo wiedzą, że wsadzą cokolwiek do konkursu a i tak wygrają...rozumiem,jak ktoś gra z umiarem to proszę bardzo. Ale niektórzy są tacy pazerni, ze grają o WSZYSTKO. O zestaw breloczków, o kredki, podjerzewam, ze nie pogardziliby nawet zestawem papieru toaletowego. TO JEST CHORE. A akcja z Decubalem tylko pokazuje ile w Polsce jest cholernych pazer. Mam ogromną nadzieję, że Decubal wyciągnie z tego odpowiednie konsekwencje.

    OdpowiedzUsuń
  19. No niestety oto Polska właśnie...inne dziewczyny by z tego pożytek miały i chętnie potestowały, a tu siksy dostaja i sprzedaja...masakra:/

    OdpowiedzUsuń
  20. widziałam tę akcję, znaczy się jak zwykle jak już było po zakończeniu przyjmowania zgłoszeń :D . Ale pierwsze co pomyślałam, to że będzie handel na Allegro, nie takie bowiem aukcje z współprac, konkursów czy też kosmetyków uzyskanych w ramach spotkań blogerskich me oczęta widziały( czasem na aukcjach dostrzec można zestawiki dwóch trzech kosmetyków Pat&Rub, w mocno zaniżonych cenach, które dostaje się na zlotach!). Uważam, że firma tu raczej niż nie zrobi i że rozegrała akcję źle, powinna rozdzielić ją na kilka mniejszych pul, wtedy można byłoby zapanować nad weryfikacją. 1000 zestawów nie da się ogarnąc i takie sytuacje były do przewidzenia.

    OdpowiedzUsuń
  21. jak mówiłaś tak zrobiłaś :)

    życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Regulamin jasno to określa - osoba biorąca udział w akcji nie może oddawać kosmetyków osobom trzecim - w przeciwnym razie może być wezwana do zwrotu kosmetyku lub równowartości pieniężnej. Gdyby firma zadała sobie trud - taki jak w przypadku weryfikacji dublujących się adresów - i egzekwowała zapis regulaminu, który przecież każdy z uczestników zaakceptował, to może by się wyedukowało takie pazery. Podejrzewam jednak, że udzie płazem a Decubal przemyśli dwa razy pomysły takich akcji w przyszłości. Szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  23. Jakby mi np. kosmetyk zaszkodził, to pisałabym do organizatorów czy mogę oddać przyjaciółce, ale ta wtedy zobowiązuje się do testów. Ale sprzedać? No litości.. Zarabiają na tym, co mają za darmo.
    A szkoda, bo teraz to rzadziej będzie można brać udział w takich akcjach.
    Można by się było pokusić o kupno tego na all, i dane sprzedających wysłać firmie, jednocześnie u all omówić sprawę.

    OdpowiedzUsuń
  24. Też testowałam kosmetyki Decubal ale nie wypełniałam żadnej ankiety tylko dostałam maila od przedstawicielki firmy z propozycją współpracy. Zgodziłam się, podpisałam umowę i dostałam przesyłkę.

    Kosmetyki do ciała były w sam raz dla mojej suchej i problematycznej skóry. Natomiast produkty do pielęgnacji twarzy już nie. Za zgodą przedstawicielki firmy testowała je moja przyjaciółka mająca właśnie suchą, atopową cerę. Oczywiście nie brałam od niej żadnych pieniędzy, przecież ja za te kosmetyki nie płaciłam.

    W głowie się nie mieści do czego ludzie potrafią się posunąć, żeby zdobyć nawet niewielkie pieniądze. Moim zdaniem firma powinna jednak ściągnąć pieniądze od takich handlarek. Choćby po to, żeby rozeszła się wiadomość, że to się nie opłaca.

    I wiecie co, jestem przeciwna takiemu zwalaniu winy na PRL. Teraz na PRL, w czasach PRL-u zganiało się na zabory. ciekawe kiedy zaczniemy zganiać winę na czasy Mieszka I? To jest w pewnym sensie zdejmowanie odpowiedzialności z ludzi nieuczciwych, usprawiedliwianie ich złodziejstwa.

    OdpowiedzUsuń
  25. Mi by w ogóle to do głowy nie przyszło (mam na myśli sprzedaż na allegro). Szkoda słów na ludzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi tak samo.. Lepiej przetestować, a jeśli już nie podpasowałby nam produkt to lepiej podać znajomym czy rodzinie..

      Usuń