środa, 26 czerwca 2013

Konkurs na Rossnet - ciąg dalszy

Po całej sprawie o konkursie na Rossnet, postanowiłam napisać do nich wiadomość, aby ustosunkowali się do naszych podejrzeń i dziś o dziwo przyszła odpowiedź. Nie wiem jak Wam, ale mnie wydaję się, że troszkę nie na temat....:

"Szanowni Państwo,

Dziękujemy za nadesłane zgłoszenie.

Uprzejmie informujemy, iż aby otrzymać szansę znalezienia się wśród Laureatów Konkursu Bourjois należało nie tylko odpowiedzieć na pytanie, zaś także polecić konkurs jak największej liczbie znajomych, którzy także wezmą w nim udział (znajomi musieli wziąć udział w konkursie przy użyciu przesłanego linku).
Niestety wielu z uczestników nie spełniło drugiego warunku, w związku z tym nie byli brani pod uwagę przy wyłanianiu zwycięzców konkursu.
Na Liście Laureatów znaleźli się zatem wszyscy uczestnicy, którzy wypełnili wymogi regulaminu.

W przypadku dodatkowych wątpliwości prosimy o kontakt.


Pozdrawiam serdecznie

Marta Szreiber
Sekcja Obsługi Klienta"

Pozostawiam to bez komentarza.

15 komentarzy :

  1. haa odpwoiedź kojarzy mi się z odpowiedziami Allegro, czyli szablonik potem kopiuj-wklej potem czytasz ją kilka razy, bo nijak się ona ma do zadanego pytania :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dla mnie na temat, bo sama drugiego kroku nie zrobiłam :P

    Wiesz, jak ktoś pół rodziny poinformował i wysłał za nich zgłoszenie, to automatycznie miał duże szanse i tak pewnie było :P

    OdpowiedzUsuń
  3. też dostałam identyczną wiadomość, ale żadnego linku nie otrzymałam. no cóż - naucza na przyszłość, nie bierz udziału w takich konkursach ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe tylko, czy było to jakoś weryfikowane, kto klikał w te linki. Nie raz w facebookowych konkursach wygrywają jacyś oszuści, a potem po weryfikacji następuje przetasowanie się uczestników, bo okazuje się, że np. ktoś oszukiwał i klikał sobie sam z tysiąca utworzonych fałszywych kont. Bardzo jestem ciekawa, jak było w tym przypadku... Nic nie sugeruję ;>

    OdpowiedzUsuń
  5. Czyli wychodzi na to, że jak ktoś się uczciwie zgłosił i nikogo nie nagabywał swoim zgłoszeniem to nie miał szans zdobycia nagrody a jak ktoś wykorzystał to i wykorzystując swój link zgłosił całą rodzinę to został nagrodzony... Porażka :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe jaki mają komentarz do tego, że jedna osoba zgłosiła się kilka razy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Totalny bezsens no ale cóż sami sobie wymyślili takie reguły. ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. No tak... zawsze znajdą jakieś wytłumaczenie znajdą. Sama raczej omijam tego typu konkursy, z chyba wiadomych powodów;P

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam wrażenie, że ktoś nie doczytał pytania. Nikt nie ma pretensji o to, że nie wygrał. Problem leży w tym, iż niektórzy kombinują, jak wzbogacić się o cały wór kosmetyków i zgłaszają wszystkich członków rodziny.

    OdpowiedzUsuń
  10. aha, czyli więcej nie będę brała udziału w konkursach R. bo widzę, że to tylko i wyłącznie strata czasu....

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale gdzie była mowa o tym linku? Sama brałam udział w tym konkursie i nie dostałam żadnego linku do klikania, ani też nie przypominam sobie takiej informacji, bo zawsze tego typu konkursów unikam :/

    OdpowiedzUsuń
  12. tylko że to nie jest jedyny konkurs w ktorym wygrywają osoby o tych samych nazwiskach z tej samej zapyziałej dziury! to nie dotyczy tylko konkursu z różami! to dotyczy każdego nawet nie mającego tego drugiego kroku!!

    OdpowiedzUsuń
  13. oczywiście, nawet ich nowe zasady ograniczające możliwość wygrania kilka razy pod rząd, są do niczego....

    OdpowiedzUsuń
  14. No i bardzo dobrze odpowiedzieli. Jak ktoś nie przeczytał regulaminu, to niech się nie wypowiada i nie szuka afery po to, żeby zaistnieć.
    Takie były zasady konkursu, zapraszanie znajomych, więc nic dziwnego, ze znajomi wygrali. Szkoda, że teraz autor(ka?) tego żałosnego tekstu nie ma argumentów, żeby się ustosunkować. Kopara opadła i tyle. Poza tym, organizator dostał zgodę uczestników na wykorzystanie nazwisk a ty nie! Osobiście dopilnuję, żebyś odpowiedział(a) za bezprawne użycie danych każdej z tych osób.
    I radzę wrócić do podstawówki - tam uczyli czytania ze zrozumieniem.

    OdpowiedzUsuń