piątek, 5 lipca 2013

Internetowy hejting

Dzisiaj odejdziemy na moment od kradzieży i poruszymy inny problem, z którym musi się zmagać blogosfera. Na pewno każda blogerka czy vlogerka spotkała się z niepochlebnymi opiniami na temat swoich postów, filmików, ubrań, makijaży czy ogólnie swojej osoby. Okazjonalny anonim z krytyczną uwagą na temat wyglądu czy treści posta można znieść. Co jednak zrobić, kiedy anonim się rozkręca i zamieszcza na blogu tyradę na temat naszego pochodzenia do trzech pokoleń wstecz?
Właśnie taka sytuacja spotkała Alicję z bloga Gyaru-usagi. Alicja prowadziła lifestylowego bloga, na którym opisywała swoje życie, zamieszczała zdjęcia swojej rodziny, wyjazdów ale i  makijaży, włosów czy strojów dnia. To jednak nie spodobało się pewnej osobie, którą Alicja zna w tzw. "realu". Trudno mi powiedzieć, co zdenerwowało znajomą Alicji do tego stopnia, że zamieściła nie kilka a kilkanaście obraźliwych komentarzy ale sytuacja stała się na tyle męcząca dla autorki bloga, że postanowiła ona to ukrócić i zamknąć go czasowo, zezwalając na czytanie tylko osobom z zatwierdzonym emailem. 

Poniżej kilka fragmentów komentarzy internetowego hejtera, niektóre z nich brzmią jak groźby i szczerze mówiąc moim zdaniem przekraczają granice zwykłej niekonstruktywnej krytyki:

To Ty jesteś panią magister??? Chyba za jajka albo swoją dupę. Widziałaś kiedyś tak ubraną panią magister? W ogóle jakim prawem piszesz o czyichś dzieciach? Swojego nie zabrałaś bo się wstydziłaś, czy chciałaś zżynać panienkę? Żal mi tego dziecka, że ma taką matkę.LOL 

Tak to maluje się magazynierka...a zapomniałam przecież Ty nią jesteś od niedawna. Przecież tak nie wyglądają ludzie na poziomie. 

Ty głupia kurwo. Zamiast zajmować się bzdetami zajmij się lepiej swoim dzieckiem. Mając taką matkę nie dziwię się, że wylądował w ośrodku. Ciekawe jak twojemu słoma by wystawała bo moje nigdy nawet przy słomie nie stały. Wystarczy na ciebie spojrzeć żeby stwierdzić jaka z ciebie szmata a nie matka. I jeśli nie usuniesz tego co napisałaś to ci rozpierdole ten najebany sztucznymi włosami łeb Pani Magister nie wiem czego... 


I dalej w ten sposób. 
Co o tym myślicie? Zdarzały wam się tak ekstremalne sytuacje z hejterami? Ktoś musiał sobie już z czymś takim radzić?
Moim zdaniem w tym przypadku dobrym wyjściem byłoby zgłoszenie sprawy na policję, bo pojawiają się dość konkretne groźby od osoby, która zna Alicję i wie gdzie ona mieszka! Pewnie od razu hejtera nie aresztują ale może sama wizyta patrolu czy dzielnicowego by pomogła.  
Jeśli przychodzą wam do głowy równie ekstremalne formy hejtingu wiecie gdzie pisać!
Pozdrawiam!

39 komentarzy :

  1. Rany... Groźby konkretne a argumenty tak obraźliwe i bezpodstawne (od kiedy mamy obowiązek ubierania się w jakiś konkretny sposób a w inny nie od dnia egzaminu magisterskiego?) że chyba nie można tego tak zostawić.

    Ludzie przerażają mnie coraz bardziej. I to, co robią kiedy da się im Internet i możliwość mówienia (pisania) czegokolwiek bez patrzebia drugiej osobie w twarz. Niebezpieczna łatwość.

    OdpowiedzUsuń
  2. O kurcze.. Dlaczego ludzie są tacy zawistni?? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo nie mają pomysłu na siebie i zazdroszczą innym..

      Usuń
  3. Dlatego jestem przeciw wolności słowa i szeroko pojętej demokracji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o pojęcie 'demokracji' - polecam filmiki z Wałęsą! Dawno takich bzdur nie słyszałem xDD

      Usuń
    2. Pan Wałęsa to zdecydowanie nie moja bajka.
      Pamiętam jego felietony we Wprost chyba, nie do czytania.

      Usuń
  4. Niestety. Cała prawda o ludziach! A jak nie mają się czego przyczepić to zaczynają pisać o rodzinie. Do tego cała masa wulgaryzmów i to najlepiej pod 'anonimem', gdzie czują się najbezpieczniej. Zgłosić takiego cwaniaczka, bo groźby są karalne! Słyszę podobne rzeczy o sobie, więc wiem coś o tym. Dzisiaj mam na wo wyje*ane, ale kiedyś to było prawdziwe piekło, wiązało się to nie tylko z agresją internetowa!

    OdpowiedzUsuń
  5. Masakra ;/ Groźby konkretne, więc powinna się wybrać na policje jak najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem, co ma piernik do wiatraka - blog a rodzina. Osoba, która pisała doskonale wiedziała co napisać, żeby zabolało, a nic tak bardzo nie boli jak atak na rodzinę. Do tego te groźby - ale jak widać na przykładzie Odette - policja i tak pewnie nie zajęłaby się tym, bo przecież po co:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawa Odette była zupełnie inna. Tam mamy do czynienia z pewną formą przywłaszczenia + podszywania się i działania na niekorzyść, ale właśnie - Odette nie poniosła bezpośrednio strat. Firmy musiałyby złożyć pozew zbiorowy przeciwko tej podszywającej się Pani.

      Co do tej sprawy - po pierwsze nękanie. Po drugie - oczernianie. Można złożyć pozew cywilny, koszta sprawy nie powinny przekroczyć kilkuset złotych, a w tym wypadku zwróci się z nawiązką - są namacalne dowody, ponieważ wszelkie maile, komentarze, nawet rozmowy gg są dowodami w sprawach sądowych.

      Usuń
  7. Ja nei wiem czy to ludziom sprawia radochę czy co !???!!!??
    Czytałam ten post z przerażeniem w oczach... nie rozumiem takich ludzi, ich zachowań... Każdy jest jaki jest, każdy jest indywidualistą i nie można ich W TAKI SPOSÓB, oceniać oczerniać, bluzgać na nich po zobaczeniu jednego obrazka w Internecie... :/ To są ewidentne groźby... Ja już złożyłabym wniosek na policję, bo z tego co tu wyczytałam zdarzało się to często (czyli wychodzi na nękanie) :((((

    OdpowiedzUsuń
  8. Ktoś chyba komuś zazdrości wykształcenia. A zachowanie tej Pani to nie hejting tylko łamanie prawa, do zgłoszenia na policję!

    OdpowiedzUsuń
  9. Oja, z czymś takim jeszcze sie nie spotkałam. Faktycznie dobrze byłoby zawiadomić policje, skora osoba obrażająca i grożąca wie, gdzie mieszka Alicja. Ludzie są jedna beznadziejni..:-/

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam i nie wierzyłam, aż nie wiem co powiedzieć.
    Ludzie którzy zajmują się takimi rzeczami muszą mieć bardzo smutne życie...

    OdpowiedzUsuń
  11. :O Zawsze jak ktoś do czegoś dojdzie, to znajdą się osoby, które będą zazdrościły... Ale najazd na rodzinę to najgorsze co może być... Skąd w ludziach tyle zawiści? ... ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Podkreślone zdanie to ewidentna groźba i jak najbardziej możesz to zgłosić na policję, choć czy nasza policja wogóle coś zrobi ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. Zawiść w czystej postaci. Trudno mi znaleźć słowa, żeby napisać swoje odczucia po przeczytaniu. Nie są to głupie teksty gówniarza, któremu się nudzi, tylko poważne groźby. Warto zgłosić na policję.

    OdpowiedzUsuń
  14. Brak słów. Komentarze nie dotyczą nawet mnie czy kogokolwiek mi znanego, a i tak czuję się przerażona tym, co ta anonimka ma w głowie...

    OdpowiedzUsuń
  15. I pewnie pisał to anonim... to jest najgorsze, że ludzie potrafią hejcieć, ale nie potrafią tego robić z imienia, nazwiska czy nicku. Smutne:(

    OdpowiedzUsuń
  16. Oczy mi wyszły z orbit... I siedzę już parę minut z otwartą buzią i naprawdę nie wiem co powiedzieć. Współczuję autorce bloga i sama nie wiem jak ona się może czuć... A co do hejterów, jeszcze się nie spotkałam z takimi komentarzami na moim blogu, ale moi znajomi dowiedzieli się o istnieniu bloga i urządzili sobie z niego pośmiewisko :) Ale póki co nie przekracza to jakichś granic... Całe szczęście :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Witaj
    Ja dziś dostałam informację jak to wykorzystano mój banerek z bloga http://kkaarrcciiaa18.bloog.pl/

    Jeszcze litery z mojej nazwy widać;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej! A masz info kto podkradł ci banerek? Byłybyśmy wdzięczne za podrzucone informacje - nasz mail aferkowo.male@gmail.com :)

      Usuń
  18. Od czasu do czasu zaglądałam na jej bloga i jestem w szoku, że ktoś tak na nią wjechał. Jeśli są już groźby to ja bym zgłosiła to na policję. Wykryją czy nie to już inna sprawa, ale niech ludzie wiedzą, że za groźby można mieć poważne problemy. Jeśli będziemy machać ręką to nigdy nic się nie zmieni.

    OdpowiedzUsuń
  19. Przykre to jest. Nigdy nie zrozumiem takiego zachowania...Niestety większość osób nie jest w stanie zrozumieć tego blogowego świata...nie rozumie, że ktoś ma zainteresowania nieco inne od "wszystkich".

    OdpowiedzUsuń
  20. Szok. Ale widać, że pisała to baaaardzo prosta i prymitywna osoba.

    OdpowiedzUsuń
  21. Takie groźby lepiej zgłosić na policję;/

    OdpowiedzUsuń
  22. Masakra... Czytam jej bloga czasami i jestem w szoku!
    Poziom tych komentarzy jest na poziomie podłogi, albo i to nie. Co ma wygląd do tytułu magistra? Dobrze, że komentarze hejtera są na miarę człowieka posiadającego wysokie wykształcenie...

    OdpowiedzUsuń
  23. To już niestety nie są "głupie" komentarze anonimów, ale poważne oczernianie. Skoro autorka bloga zna osobe piszącą te komentarze, to już dawno powinna ją podać na policję.

    OdpowiedzUsuń
  24. wow... no takiego czegoś jeszcze u siebie, dzięki Bogu, nie widziałam... bardzo współczuję właścicielce tego bloga :/

    OdpowiedzUsuń
  25. to chyba podchodzi pod jakiś paragraf ....

    OdpowiedzUsuń
  26. Coś okropnego! Moim zdaniem rzeczywiście dobrze byłoby to zgłosić, niech się anonim nie czuje taki bezkarny pod tą przykrywką internetowej anonimowości.
    Co ciekawe - u mnie chamskie anonimy jeszcze się nie pojawiły (to znaczy padło parę nieprzychylnych uwag na moim blogu, ale nie pod moim adresem) i, odpukać!, oby nigdy się nie pojawiły...

    OdpowiedzUsuń
  27. Niektórzy lubią obrażając innych podbudowywać w ten sposób swoje ego :/
    Jak najbardziej trzeba to zgłosić na policję.

    OdpowiedzUsuń
  28. nie wiedziałam, że internet zniży się do takiego poziomu... stop. Dawno się zniżył.

    OdpowiedzUsuń
  29. Takie coś chyba można zgłosić? Swoja drogą, nie rozumiem ludzi, którzy wszystkiego innym zazdroszczą i hejtują, co się da.

    OdpowiedzUsuń
  30. Wieki temu zdarzyła mi się taka sytuacja i o całe szczęście miałam tylko jednego podejrzanego. Sprawę wyjaśniłam w "realu" i skończyło się.

    OdpowiedzUsuń
  31. Hm, ja bym to załatwiła w inny sposób. Jeśli zna tę osobę, na jej miejscu narobiłabym jej wstydu przy ludziach - mam na myśli wyciągnięcie na światło dzienne jej prostackich poczynań, najlepiej przy znajomych. Choć z drugiej strony, nie wiem czy takiemu tłukowi coś przemówi do rozumu...

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie rozumiem takich ludzi choć pewnie to wszystko z zazdrości. Moja koleżanka zerwała z swoim chłopakiem on stwierdził że zniszczy ją w sieci. Stworzył bloga na którym opublikował jej prywatne zdjęcia, napisał o jej problemach itp. i generalnie swoje własne bzdury. Nie pomijając tego że podał jej prawdziwe imię , nazwisko i miejsce pracy ! Świr ! Ale w tych czasach nie można nikomu ufać.

    http://dorota-nevergiveup.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. Moi drodzy...dopiero zobaczyłam, że jest o mnie, bardzo mi miło :)

    Komentarz pojawił sie pod postem, gdzie pisałam, że lecę do męża za granicę, a ze mną samolotem leciały inne żony do swoich mężów, co z moim pracują. Napisałam, iż dzieci szalały, były głośno nie przyznawałam się, iz ich znam. Chyba zdenerwowało anonima to jak napisałam. iż "słoma im z butów wystawała".

    Nie pisałam kto konkretnie, ale ktoś uznał, iż każdy ich znajomy czyta mojego bloga i każdy wie o kogo chodzi. Minął rok od posta, dotychczas nikt nie pisał, że to o tej o o tej osobie pisałam. Nie wskazałam palcem, bez imion, opisu wyglądu.

    Co do robienia czegoś w tej sytuacji... nie martwcie się :)

    Dotyczyło to tego postu, komentarz był usunięty rzez autora, inne "ukryłam" by nie mógł ich także usunąć.

    http://gyaru-usagi.blogspot.com/2012/09/pobyt-w-szwecji-dugi-post.html

    OdpowiedzUsuń