czwartek, 22 sierpnia 2013

Stanowisko Sokołowa w sprawie pozwu Paei100

Dziś na oficjalnym FB firmy Sokołów S.A. pojawiło się oświadczenie w sprawie pozwu przeciwko Piotrowi Ogińskiemu. Sokołów napisał:
Możecie to oświadczenie wraz z komentarzami przeczytać na oficjalnym FB Sokołowa
Co o tym myślicie? Ja osobiście nie widzę nic strasznie nierzetelnego i oczerniającego w testach Paei100 (w linku w poprzedniej notce na Aferkowie znajdziecie jego filmik) i uważam, że Sokołów mocno przesadza a trzymanie się tej wersji na pewno nie sprawi, że ludzie zapałają do nich sympatią.
Jednym słowem jak dla mnie tłumaczenie Sokołowa jest o kant tyłka rozbić.

21 komentarzy :

  1. Zastanawia mnie to wprowadzanie w błąd odnośnie ocenianych produktów. Jeżeli producent np. serum wyszuplającego napisze, że zgodnie z jego testami po posmarowaniu ubędzie mi 10 cm w obwodzie uda, a ja nie zauważę żadnych efektów, to pisząc o moich odczuciach wprowadzam czytelnika w błąd i chcę sobie nabić popularność?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, ja tego nie rozumiem...

      Usuń
    2. Dobry przykład. Sama tego nie rozumiem..

      Usuń
    3. Co innego powiedzieć, że krem nie wyszczuplił, a co innego powiedzieć, że jest toksyczny i że szkodzi ludziom. Tu jest, jak mniemam, różnica.

      Usuń
    4. a błąd chodziło (z tego co mi się wydaje) że potr mówił o chemii która miała przedłużać datę przydatności do spożycia
      a w tamtym produkcie mięso było po prostu peklowane.

      Usuń
  2. Czy tylko ja mam wrażenie, że nadal mamy do czynienia z cenzurą i niejako pośrednim zmuszaniem obywatela/blogera/youtubowicza (niepotrzebne skreślić) żeby recenzował jak jest zadowolony a jak nie to morda w kubeł i ani się waż krytykować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko ty. Szczerze mówiąc kiedyś się dziwiłam dlaczego wiele guru makijażowych jak nie jest zadowolonych z kosmetyków to nie kręci filmików "to jest do tyłka" tylko po prostu nie wspomina o produkcie (wiele dziewczyn z zagranicy się do tego przyznawało) - myślę że to jest odpowiedź. Cieszę się tylko, że nawet jeśli jakimś cudem (Polska w końcu kraj absurdu) Sokołów wygra (pfuj pfuj OBY NIE!!) to i tak nie zdoła odbudować reputacji w oczach konsumentów.

      Usuń
    2. no ja właśnie mam identyczne wrażenie...

      Usuń
    3. Przypominają mi się te afery z propozycjami współprac, w których firmy żądały niepublikowania negatywnych opinii i nawet wyznaczały kary za to...

      Usuń
    4. no dokładnie, zoila - a ile osób to brało...

      Kawii - niestety, ale mam wrażenie, że zawód pt. PR manager w naszym kraju leży i kwiczy i dlatego właśnie tak ciężko o współpracę idealną. Niepublikowanie recenzji negatywnych czy choćby nawet nie do końca słodkopierdzących dla mnie jest sprawą niepojętą i nigdy na taką współprace nie przystałam. natomiast myśląc tokiem "rozumowania" PRowców Sokołowa niestety współprace kosmetyczne leżały by kompletnie. Bo o ile mięso to mięso (choć jak widać nie do końca) o tyle np kosmetyki to kwestia bardzo indywidualna. Jednemu zrobi dobrze, drugiemu zrobi wysyp. I ja jako klientka mam prawo o tym wiedzieć...

      Usuń
  3. "Naruszenie dóbr osobistych" - śmieszy mnie to. A gdzie dobra wszystkich konsumentów? Gdzie ich zdrowie? znalazłam skłąd tego tatara. 88 % to mięso, a pozostałe 12 % to różności z literą E.
    Można truć, oszukiwać i wszystko ok?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byleby sprzedać... Niestety :(

      Usuń
    2. Generalnie nie wszystko co ma 'E' przed nazwą jest złe i chemiczne. Często są to po prostu handlowe nazwy naturalnych dodatków. Faktem jednak jest, że tatar z definicji powinien składać się z samego mięsa. Niestety jeśli oczekujesz takiego składu, musisz sobie kupić kawał wołowiny, najlepiej w jakimś małym mięsnym albo na wsi, bezpośrednio od 'producenta' i zmielić. Wtedy masz 100% wołowiny w wołowinie :)

      Usuń
    3. Nie każde e jest chemiczne. Prześledź np. ilość e w zwyklym jabłku ;)

      Usuń
  4. TA firma sama sobie już szkodzi swym nienormalnym zachowaniem...

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli to przejdzie zapoczątkują modę na wpływanie na treść recenzji.
    To jest tak trochę atak na wolne media jak dla mnie. Czy to nie podchodzi waszym zdaniem pod bloka wolności słowa? czyli też konstytucja.

    Mam pytanie czy pozwany podpisywał jakieś umowy z sokołowem- czy test produktów pochodzi z jakiś współprac. czy ewentualna umowa zawierała adnotację na temat treści materiału?


    Kolejne pytanie?
    Jeśli sąd stwierdzi, że sokołów ma rację, czy czeka nas teraz fala pozwów? Jeśli sobie przypomnę ile produktów zjechałyśmy na blogu myślę, że miała bym zajęcie do końca życia i spędziła bym w sądzie każdą minutę.

    Genialne rozpowszechnienie antyreklamy tego jedynie jestem w stanie pogratulować działowi PR oraz działowi prawnemu. Pozwany wybroni się samodzielnie bez pomocy prawnej.

    Jaka reakcja ze strony firmy była by dobrym wyborem?

    Zaproszenie vlogera na wykład z chemi i na dział produkcyjny. samodzielne udokumentowanie wizyty i stworzenie materiału który odpowiedział by na treść filmików.

    Dziękuję, propozycje pracy przyjmuję na maila.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ahahaha "redakcja" Aferkowa już do ciebie pisze XD
      Jak najbardziej - wyjść było pełno a wybrali to najbardziej krzywdzące ich wizerunek ;/

      Usuń
  6. Słabo... ale tak czy siak, jak ktoś już to stwierdził przede mną, sprawa się rozdmucha jeszcze do pewnego momentu i zacznie cichnąć, a za pół roku nikt nie będzie już o tym pamiętał, bo będą nowe afery.
    Może z 500-1000 osób zbojkotuje Sokołów i nawet jeśli nie będzie kupować ich produktów, to jest to kropla w morzu klientów, którym takie rzeczy nie przeszkadzają...

    Tak więc sprawa jest wg mnie beznadziejna, tylko Paei mi żal. Jedynie tyle w tym dobrego, że dzięki sprawie na jego blog skieruje się więcej ruchu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Skoro komuś nie smakowało, miał jakieś ale to chyba ma prawo to powiedzieć, nie ważne czy plotkując z koleżankami, czy widzom na kanale youtube. Sokołów zachowało się głupio, jakby rzeczywiście bali się spadku sprzedaży po jednym vlogerze. Powinni zwolnić geniusza który uznał, że trzeba tego biednego człowieka pozwać do sądu.

    OdpowiedzUsuń