wtorek, 29 października 2013

MACwtopa

MACwtopa brzmi prawie jak McBurger XD
Jak wiecie ostatnio mogliśmy się cieszyć z otwarcia internetowej sprzedaży kosmetyków MAC. Informacja o sklepie pojawiła się znikąd i niedługo po niej sklep oficjalnie wystartował. Radości było co niemiara i wszyscy buszowali po stronie, bo oto w końcu MAC prawdziwie zawitał do Polski i stał się marką dostępną ogólnokrajowo!  Fajnie? Fajnie!
Ale!
Okazuje się, że rzeczywistość nie może być taka piękna - o czym można przeczytać w wątku na Wizażu o nazwie Kosmetyki M.A.C. cz. 7. Pierwsze problemy pojawiły się na etapie składania zamówienia - nie można było podać swojego nr telefonu, tylko trzeba było podać zmyślony składający się z jednej powtórzonej wiele razy cyfry a właściwy dosłać do obsługi sklepu mailem. Niby nic takiego - można by to wybaczyć dopiero co powstałemu sklepowi. Tyle na niego czekaliśmy - nic to!
Natomiast ciężko już wybaczyć, kiedy sklep obciąża klientów właściwymi kwotami ale w złej walucie. Okazuje się, że osoby, które postanowiły zapłacić za zamówienie kartą (ten problem nie pojawia się przy opcji płatności przy odbiorze ;) na szczęście) zostały obciążone kwotą zamówienia w EURO. No cóż... 300 zł a 300 euro to jest jednak różnica. 
Mamy nadzieję, że Venila Kostis nie obrazi się za screena:
Póki co - można poczytać na wątku na wizażu - MAC pracuje nad tym, by sytuację rozwiązać. 
I oczywiście trzecia sprawa, czyli numery trekingowe do śledzenia paczek, które nie działają. Niby nic takiego ale ułatwia to czekanie na kuriera... choć nie oszukujmy się, w tym momencie to ich najmniejsze zmartwienie.
Miało być fajnie, miało być miło a tu... zaadaptowano system, który w Polsce działa bidnie i jest gorzej niż średnio, bo ludziom kasę pożarło i muszą teraz czekać na zwroty. 
Nie spodziewałam się takiego fatalnego startu po tej firmie.
Not impressed MAC... NOT IMPRESSED. 

22 komentarze :

  1. Jak już pisałam na forum wizażu: może pod osłoną nocy wkroczyliśmy do strefy euro? :P

    OdpowiedzUsuń
  2. nooo :/ zaliczyli wtopę :/
    Pozostaje mieć nadzieję, że kwoty szybko znajdą się z powrotem na odpowiednich kontach. Bo wybaczam czas realizacji zamówienia, wybaczam nawet (jednorazowo) numery trackingowe, ale ściąganie ludziom czasem całych oszczędności z konta... hm. kiepskie zagranie i mówię to ja, naczelna MAComaniaczka... ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. faktycznie MACwtopa, nawet BIG MACwtopa

    OdpowiedzUsuń
  4. Heh, wtopa :P A wiadomo coś może o kartach PRO? Miały też być dostępne kosmetyki PRO (w normalnych cenach) przynajmniej tak w mailu pisali, ale ja ich nie widziałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że je stopniowo będą wprowadzać, skoro magazyny są poza Polską (Niemcy?) to pewnie ten sam asortyment będziemy mieli. Teraz jednak pewnie mają więcej roboty z innymi rzeczami...

      Usuń
  5. Nieciekawa sytuacja :/ Pewnie pieniądze zwrócą tym osobom, ale jak ktoś potrzebuje później akurat tej gotówki to ma problem...

    OdpowiedzUsuń
  6. Przypał na maksa. Dawno nie widziałam tak fatalnego startu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Le BigMAC czy quarter pounder with cheese - czyżby pomylili system metryczny z systemem walutowym hehehe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "In Europe they use a f*ing metric system..." - Vincent Veta. ;-)
      LeBig MAC ;-)

      Usuń
  8. Wtopa... :/ Sama miałam chrapkę na małe zamówienie, ale widać dobrze, że się wstrzymałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam ochotę na zamówienie, ale dobrze, że się powstrzymałam !
      Jestem ciekawa jak się sprawa skończy, bo jakoś chyba cisza z ich strony ;/

      Usuń
  9. Ja jakoś nie szalałam z radości jak się dowiedziałam o tym sklepie- bywam czasem w Wawie, więc mogę kupić te kosmetyki stacjonarnie...ale ceny mnie skutecznie odstraszają.

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam o tej akcji, ja bym walczyła o anulowanie zamówienia w takiej sytuacji..

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeśli kogoś interesuje ciąg dalszy tej sprawy: melduję, że firma stanęła na wysokości zadania i po trzech dniach pieniądze zostały mi zwrócone. W ramach rekompensaty za każdy zamówiony produkt zapłaciłam jedynie 1 zł brutto (zamiast 100 zł), co oznacza, że były to moje najtańsze zakupy w MAC-u ever. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam ciekawa, co dalej. Faktycznie, najtańsze MACowe zakupy ever, ale czy warte stresu? :(

      Usuń
  12. Rzeczywiście nie postarali się

    OdpowiedzUsuń
  13. Może to zabrzmi dziwnie, ale ja się cieszę z tego całego zajścia :) Co prawda nie zauważyłam nawet (o, roztargniona ja) zniknięcia większej kwoty z konta (na tym koncie trzymam oszczędności i rzadko z niego korzystam), ale to właśnie sam MAC uczciwie zawiadomił mnie o sprawie. Zaproponował zwrot całej sumy z potrąceniem za zakupy nie 106 zł, a 2 zł :D To był najlepsze zakupy w moim życiu :) Potem, zupełnie niespodziewanie i bez zapowiedzi, przyjechał do mnie kurier z miniaturką kremu nawilżającego i miniaturką Fix+, na którego się czaiłam :) Może ogólnie to nieładnie za strony MAC-a, że miał taką wpadkę na dzień dobry, ale koniec końców wszystkim "poszkodowanym" wyszło to nawet lepiej niż, gdyby nie zostały poszkodowane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak - pisałyśmy na FB że mimo kryzysu MAC zachował się świetnie i próżno szukać wśród polskich firm takiej, która by zachowała się podobnie ;)

      Usuń