czwartek, 7 listopada 2013

Jak blogerki robią w konia swoich czytelników?



Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

34 komentarze :

  1. moje zdanie?
    dużo rzuconych oskarżeń, ani jednego dowodu - nie neguję tego, że stało się tak jak to opisała autorka - być może tak. Niestety, w każdym stadzie znajdzie się czarna owca, aie można wrzucać wszystkich do jednego wora... jestem blogerką i powiem szczerze poczułam się dziwnie czytając ten tekst. Ogólnikowe stwierdzenia w stylu "jak blogerki robią czytelników w konia" uważam za krzywdzące... ogół.
    Natomiast czy wierzę, że takie coś mogło mieć miejsce? Hmm w swoim osobistym i blogowym życiu widziałam już niejedno i tak, sądzę, że takie zachowanie to nic nowego i nadzwyczajnego... Jest to okropne, słabe i żenujące, ale takie jest życie niestety...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, mocno ogolnikowo napisane. Mam wrazenie ze kontrowersyjny tytul ma przyciagac tlumy po prostu

      Usuń
    2. Zgadzam się z Kasią w 1000% Ja tam jestem empirystą to raz i lubię dowody a poza tym jeśli chcemy wystąpić przeciwko jakiemuś problemowi to go nakreślmy konkretnie a nie powiedzmy "bo ogólnie to blogerki to wredne baby są" i liczmy, że problem sam się rozwiąże. Ja nie mam pojęcia co to za osoba wywołała ten cały skandal, nie mam screenów z dyskusji, nie mam screenów z gróźb - i pozostaje mi wystrzegać jakiejś tam ZŁEJ blogerki. Ja też to odczułam jako atak na całą blogosferę, bo jak to inaczej traktować, skoro nikt mi nie pokazuje palcem kto naprawdę jest zły tylko mówi "blogerki cię robią w bambuko"? Nie wiem co miał na celu w ogóle ten post bo chyba faktycznie tak jak pisze Marie tylko ma przyciągać uwagę. BTW Ja też jestem blogowym bożyszczem XD

      Usuń
    3. Chyba tylko mi chodzi TA blogerka po głowie : DD

      Usuń
    4. mrMajlajf - nie ta branża :D

      Usuń
    5. ale pewnie gdyby mogła maski swe puścić i tam to by to zrobiła :D
      ja ostatnio w spamie znalazłam "miłą" wiadomość od niej :D

      Usuń
  2. Oszustwa i manipulacje sa starsze od internetu o tysiace lat i to zadne odkrycie ze tak jak w kazdej grupie spolecznej i w blogosferze na wszelkich frontach pojawiaja sie takie osoby chcace miec wszystko w garsci i czujace sie krolowami.
    Moim zdaniem lepiej nie dokarmiac tych potworow swoim zainteresowaniem i zyc tak jakby ich nie bylo. Autorka wpisu napisala szczera prawde, fajnie. Ale zadna szanujaca sie firma nie powinan nawiazywac kontaktu z taka ksiezniczka, a skoro ich wspolpraca jest i ma sie dobrze to ja w takim razie z tymi ludzmi od reklamy danej marki nie chce miec nic wspolnego.
    Niestety przez takie osoby pojawiaja sie tzw smieciowe propozycje wspolprac. Marki traca jakikolwiek szacunek do blogerow po tym jak jedna ksiezniczka z druga mysla ze pozjadaly wszystkie rozumy.


    I tak psuc nerwow sobie nie bede i uwazam ze czytelnicy sami potrafia zweryfikowac czy swojemu blogerowi ufaja. Ja jak nie ufam to juz nie czytam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie się dowiem co to za blogowe "GURU". Napiszmy o tym głośno, skoro już takie teksty powstają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem ciekawa, o kogo chodzi. Na szczęście nie otrzymałam żadnych wulgarnych maili:)

      Usuń
    2. też sądzę, że wysuwając takie oskarżenia osoba powinna napisać o kogo chodzi, ja też mogę sobie powiedzieć, wiecie TA BLOGERKA dostała samolot od firmy za darmo, a kłamie, że sama go kupiła. i to nie znaczy, ze to prawda.

      Usuń
  4. Ja się z tym tekstem zgadzam, choć przyznaję rację dziewczynom wyżej- fajnie by było jakby były na to jakieś widoczne dowody ;)
    Jeden już mam- chodzi tutaj o blogowe "guru", a właściwie laski, które się za takie guru uważają. Mam wyrobioną opinię na temat kilku blogerek, które mają przerost ambicji i manię wielkości i niestety, ale pokazują to na każdy kroku. Przykładów wymieniać nie będę, nie chcę żeby ktoś mnie potem zasypywał anonimami XD W każdym razie ich blogów już od dawna nie odwiedzam.
    Co do współprac- no cóż, są blogerki, które recenzują WSZYSTKO, byle tylko było za darmo. Nie dziwota, że firmy potem traktują ogól blogerek jak idiotki...to jest bardzo krzywdzące i uważam, że nie powinno tak być. Ale póki w blogosferze będą się znajdowały takie ekspertki od wszystkiego, co testują wszystko jak leci, to niestety tak będzie...
    Jeśli zaś chodzi o recenzowanie miejsc/produktów, których się nigdy na oczy nie widziało- no cóż, to już chyba nie wymaga komentarza. Żenada i tyle ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ja uwielbiam testerki wszystkiego. Karma dla psa, farba do włosów łonowych, bielizna... No i oczywiście próbki albo pisanie o kosmetykach, których na oczy się nie widziało.

      Usuń
    2. Podpisuje się pod słowami Nuneczki piwo jej dać! :)

      Usuń
    3. Dzięki Iwonko :* :D Może lepiej nie piwo tylko modżajto za 24 zł hahah :D

      Usuń
  5. zawsze i wszędzie znajdą się oszuści i to tylko od nich zależy czy kiedyś ruszy ich sumienie...

    OdpowiedzUsuń
  6. polecam również poczytać komentarze pod tekstem, też można wyłowić kilka perełek :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Najbardziej mnie ciekawi która to gwiazda blogowa ma się za takie bożyszcze. Ilekroć któraś z blogerek za bardzo obrasta w piórka automatycznie narasta we mnie niechęć do niej. Nie lubię zadufanych w sobie snobek.

    OdpowiedzUsuń
  8. A może blogerzy mogliby po prostu wrócić do starego, dobrego blogowania? ;p Bez sponsoringów, współprac, układów i prezentów od firm ;p Tak zwyczajnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślisz, że to możliwe? Niewiele osób by wtedy chyba zostało, z pewnością dużo mniej niż obecnie. Mam wrażenie, że w wielu wypadkach to ta cała "otoczka" była motywacją do blogowania i dla niektórych to ona stanowi sens prowadzenia bloga.

      Usuń
    2. Ja się zgadzam z Cukrem. Blogujesz, bo to lubisz, a nie dla jakiś korzyści. Mam swoją prywatną antyczytelniczą listę i się jej trzymam, nie wchodząc na te blogi, ani nie reagując na zaczepki. Po co blogerowi-sprzedawczykowi, albo księżniczce-zołzie nabijać licznik?

      Usuń
    3. Zoila, oj tak.
      W tej chwili widzę podział, bardzo widoczny: blogerki ze współpracami "szumnymi" i reszta blogosfery :) A to jednak zobowiązuje i... nobilituje. A w następstwie mobilizuje :) Bo każdy chce być na szczycie, a szczyt wyznaczają, niestety, współprace.

      Usuń
    4. Ja zostanę :) Współprace nigdy nie były moim celem. Czasem coś przetestuję jak mnie firma namówi. Wolę sama kupić.

      Usuń
  9. Dla mnie takie wpisy są robieniem burzy w szklance wody. Skoro padają takie oskarżenia niech blogerka oficjalnie powie co i kto i niech przedstawi dowody. Nie przeczę, że tak nie jest, bo ludzie są różni, ale wpisy w stylu: coś, gdzieś, ktoś, ale nie powiem kto to tylko robienie szumu i czarny PR dla tych z nas, które w blogowanie wkładają masę pracy i serca.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie mam współprac, nie zabiegam o nie, ani specjalnie mnie do nich ciągnie, obserwuję jednak bacznie blogosferę i pewne zachowania w niej panujące, więc tekst "zniszczę Cię szmato" niespecjalnie na mnie zrobił wrażenie i to, że ktoś go gdzieś użył jest wysoce prawdopodobny. W ogóle temat współprac już może wydawać się nudny, jednak te posty uświadomiły mi, że temat w ogóle istnieje. Długo zyłam w przeświadczeniu, że blogerki nieważne, modowe czy urodowe cz też kulinarne mogą sobie pozwalać częste, drogie zakupy. Dziś wiem, że jednak spora z nich dostaje je od firm PR-owych, dlatego jestem zwolenniczką zamieszczania takich informacji w swoim wpisie. Tylko co jak każdy post musiałby mieć notkę o sponsoringu?:P. Moja świadomość w tej materii wzrosła, dlatego czesto posty tego typu traktuję jako pogląd, rozeznanie nie recenzję. Po filmiku na TVN-ie przepytującym blogerki modowe ze znajomości projektantów nie dziwi mnie zupłnie fakt, że zaufanie do blogerów spadło. No sorry uznanie Hansa Klossa za projektanta to szczyt szczytów :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziewczęta ja myślę, że autorka mówi przede wszystkim o blogach mam z dziećmi i tych z darmowymi próbkami, a tam konkurencja jest duża. Mnie te tematy nie dotyczą i nie wiem czy kiedykolwiek będę chciała pisać o swojej rodzinie czy dziecku. A także przyjmowała wszystko co dają nawet próbki. Znam taki jeden blog którego autorka pisała o konkursach i darmowych próbkach jak je zdobyć, dziś blog ten całkowicie się przekształcił, chociaż adres został ten sam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuję się pod tym co powiedziałaś, zwłaszcza pod: "Mnie te tematy nie dotyczą i nie wiem czy kiedykolwiek będę chciała pisać o swojej rodzinie czy dziecku". Niech walka o laktatory, smoczki i butelki trwa, mnie to nie dotyczy i w sumie dalekie jest ode mnie ;) Ale jeśli już ktoś o czymś pisze to wolałabym dowiedzieć się wprost o co chodzi, bo wpadło mi jednym uchem, a drugim wypadło ;-)

      Usuń
  12. Nie kwestionuję tego, że taka sytuacja miała miejsce, ale zupełnie nie interesują mnie posty, w których ktoś tam coś tam z kimś tam, bo jak dla mnie to tylko bicie piany. Chcę sobie nabić statystyki to napiszę, że ONA jest zła i ONA zrobiła TO, ale nie powiem jaka ona i o jakie to chodzi, bo przecież nie o to chodzi i to ona jest zła nie ja. Ręce opadają. Jak się powiedziało A to trzeba powiedzieć B. Brak dowodów i niechęć do ujawnienia kto zacz taki paskudny sprawia, że nie mam ochoty ani tego czytać ani zagłębiać się w to co autorka bloga sobą reprezentuje.

    OdpowiedzUsuń
  13. No szkoda, że zabrakło konkretnych info. Ale z drugiej strony... what else is new?
    A o istnieniu "marketingowo-współpracowej mafii" nie miałam pojęcia :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda, że zabrakło konkretów w tym tekście. Pewnie i tak było. Ważna jest jednak precyzyjna informacja. Kto itd. Dobrze, że nie muszę prowadzić bloga dla współprac, nie zabiegam o nie. Czasem coś się zdarzy, ale nie jest to mój cel. Piszę, bo lubię. A czasami myślę, czytając różne blogi, że blogowanie już dawno zatraciło swój pierwotny sens.

    OdpowiedzUsuń
  15. zadam jedno, pytanie - PO CO ktoś coś takiego robi, PO CO bawi się w jakąś terrorystyczną elitę, PO CO marnuje na to energię? ups, to aż trzy, ale ważne, że PO CO? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby mieć monopol na darmoszkę :P niektórzy blogują z bardzo prozaicznych względów :P

      Usuń
  16. no cóż, nie wszystko trzeba rozumieć ;) tak samo jak podszywania się pod innych, łącznie ze zdjęciami >< nie rozumiĘ! (btw nie wiem czy to tylko w operze, ale "odpowiedz" nie działa).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Suzie chyba to kwestia przeglądarki bo na chromie i na ognistym lisie jest ok ale sprawdzę to w wolniejszym czasie - dzięki za info ;)

      Usuń