wtorek, 12 listopada 2013

Może to Maybelline... a może nie.

Od wczoraj na FB szaleje fotka, która wywołała spore zamieszanie. A mianowicie zdjęcie makijażu step by step z wklejonym zdjęciem kosmetyków Maybelline. Wszystko byłoby spoko gdyby nie fakt, że zdjęcie to nie należało do Maybelline, usunięto z niego znak wodny a makijaż wcale nie został wykonany tymi kosmetykami.
Kradzież zdjęć to niby nic nowego ale wydaje mi się ona jeszcze podlejsza gdy robi to globalna marka, która dobrze zna przepisy i nie może zasłaniać się nieznajomością prawa. Na Boga! Marka, która mogłaby napisać do blogera i większość blogerek byłaby szczęśliwa udostępniając im swoje makijaże czy robiąc makijaże dla nich. Ale nie... łatwiej było zrobić kopiuj/wklej i pociąć nieco istniejące acz nie mające nic wspólnego z ich kosmetykami zdjęcie a potem próbować robić reklamę za darmola. Orły i sokołowy PRu.  I tak na ich FB pojawił się ten wpis:
Maybelline Polska szybko zorientowało się, że popełniło poważny błąd. Wiele osób rozpoznało ten tutorial oraz piękne oczy autorki i obrazek szybko zniknął z ich FB. 
Jednak Maybelline to firma globalna, więc nie tylko w Polsce "pożyczono" sobie te fotki. Same zobaczcie:
Naprawdę trudno nam to skomentować. Międzynarodowy koncern powinien mieć jednak więcej rozumku. 
Jeśli chcecie jeszcze poczytać o tej sprawie zajrzyjcie na FB autorki tego tutorialu o tutaj (klik). Myślę, że warto śledzić jak rozwinie się ta sytuacja i mam nadziej, że Maybelline się ogarnie i porządnie przeprosi autorkę makijażu.
Ja Maybelline już podziękuję. 
(swoją drogą moja lista "podpadniętych" firm robi się strasznie długa :P)

48 komentarzy :

  1. wow :) Faktyczne genialne posunięcie..

    OdpowiedzUsuń
  2. O kurde, nie spodziewałabym się po nich czegoś takiego. Może jakiś napalony stażysta chciał udowodnić jak fantastycznie poradzi sobie z prowadzeniem fanpage'a, ale mu nie wyszło ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. brak słów... zawsze miałam mega szacunek i sentyment do tej firmy, bo przez kilka lat byłam z nią związana, a teraz mi zwyczajnie wstyd...

    OdpowiedzUsuń
  4. :( szok, moja lista znowu się rozrasta, myślałam, że takie duże firmy nie robią akcji poniżej krytyki

    OdpowiedzUsuń
  5. uważam, że same przeprosiny niczego tutaj nie załatwią - wstyd Maybelline oj wstyd. Czekam na rozwój sytuacji i jestem ciekawa jak zachowa się firma. Przydałby się porządny pozew o kradzież własności intelektualnej a na to sa przecież paragrafy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwykłe przepraszam na pewno sprawy nie załatwi a z drugiej strony zrozumiem też autorkę makijażu jeśli nie zdecyduje się na pozew. Racja jest po jej stronie ale nasze realia są jakie są i firma taka jak Maybelline byłaby w stanie odwlekać rozprawę do us*nej śmierci i tylko narażać ją na koszty. Też będę śledzić sprawę bo jestem mega ciekawa zarówno tego co zrobi firma jak i dalszego postępowania autorki. Ktoś jej dobrze radził, żeby wysłać pismo przedsądowe, może to by coś dało :)

      Usuń
    2. Przeprosiny to zdecydowanie za mało. Powinni bez żadnych pozwów po prostu autorce słono zapłacić.

      Usuń
  6. ja jestem za niebawieniem się w przeprosiny bo za co przepraszac? ze z premedytacją wzieło się cudzą własność ? pozew będzie tu jaknajbardziej na miejscu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy co zdecyduje autorka - ja bym na początek wysłała do nich pismo, że chcę takiej i takiej kwoty za bezprawne wykorzystanie tej pracy i przeprosin a jeśli nie to idę do sądu. Mam nadzieję, że jakkolwiek to się nie potoczy to z korzyścią do autorki pracy.

      Usuń
    2. Zdecydowanie jestem za. oczywiscie przeprosin na forum fp a nie tylko prywatnie. :)

      Usuń
    3. Jasne :) A jeszcze lepiej byłoby gdyby Maybelline sam się zgłosił i powiedział "sorry, ktoś u nas nawalił i chcemy ci to wynagrodzić" ale to nie w tym wszechświecie XD

      Usuń
    4. Kochana nie w tych czsach :) słowo "przepraszam" u kogokolwiek to jak woda święcona dla Diabła :D

      Usuń
    5. Wyobrażam sobie jak siedzą specjaliści od PRu w pokoju i gadają "mam nadzieję, że nie napisałeś Słowa-Którego-Nie-Wolno-Wymawiać" XD

      Usuń
    6. Pozew pozwem, tyle, że od wartości dochodzonego odszkodowania trzeba by najpierw uiścić opłatę sądową w kwocie odpowiadającej 5% dochodzonej kwoty. Do tego dochodzą koszty zastępstwa procesowego, a przecież nikt nie zagwarantuje Marcie wygranej. Takie rzeczy niestety trzeba dobrze przemyśleć, bo już samo wszczęcie postępowania, to dość wysokie koszty, które nie zostaną jej zwrócone, jeżeli nie wygra sprawy.

      Usuń
    7. ...co nie zmienia faktu, że przedsądowe wezwanie do zapłaty ZAWSZE warto napisać. Może firma się do niego ustosunkuje,a może nie, ale dopiero wtedy warto się zastanawiać nad dalszymi działaniami przed sądem :)

      Usuń
  7. Taka marka i porywa się na takie rzeczy. Za nic bym się tego nie spodziewała. Przykre, że nie potrafią w odpowiedni sposób tej sytuacji rozwiązać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Orły i Sokołowy PR-u - hehheh :DD dobrze powiedziane

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha, no mega szacun za te orły i sokołowy PR-u, popłakałam się ze śmiechu:)

      Usuń
  9. przesadzili na maxa... delikatnie rzecz ujmując. No po prostu chamstwo!

    OdpowiedzUsuń
  10. To przechodzi ludzkie pojęcie... Chciałabym dodać coś więcej, ale... Ręce mi opadły...

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow, po takiej marce nie spodziewałabym się takiego posunięcia, chyba kogoś mało rozgarniętego zatrudniono do prowadzenia fanpage'a.

    OdpowiedzUsuń
  12. Teraz wychodzi jakich speców od PR maja duże koncerny, kto sie zna a kto został tam zatrudniony dzięki "plecom", druga strona to panujące przyzwolenie na pożyczanie zdjęć, wszędzie, od każdego bez podania źródła, bo przecież nic mi nie grozi albo nikt mnie nie znajdzie.

    OdpowiedzUsuń
  13. totalna porażka już nie ze względu na to, że jest to podkradziona fotka, tylko sam fakt, że makijaż nie jest wykonany tymi odcieniami, z resztą MNY Mexico i PL ukazało na niej zupełnie dwie różne palety hehe ... ale już mnie nic nie zdziwi w tym temacie, będąc Trendsetterką przez kilka lat razem z dziewczynami przywykłyśmy do takich akcji...

    OdpowiedzUsuń
  14. O-żesz-ku... Ale error! Już moja sympatia do marki baaardzo poleciała w dół...

    OdpowiedzUsuń
  15. No ja pierniczę! Jak tak można jeszcze będąc tak dużą marką? :O

    OdpowiedzUsuń
  16. Współczuję autorce zdjęcia, to musi być naprawdę przykra sprawa. Choć z drugiej strony skoro taka duża marka kradnie jej foty, to tylko oznacza, że są naprawdę dobre! :D
    Koniec żartów...cała ta akcja to jakaś żenada, firma powinna się teraz porządnie wytłumaczyć z tej sytuacji a nie tylko pisać jakieś komentarze pod przypadkowymi postami, że tylko zaczerpnęli zdjęcie ze swojego zagranicznego fp...
    Takie tłumaczenie to żadne tłumaczenie, autorce należą się wyjaśnienia, przeprosiny i rekompensata za KRADZIEŻ pracy.
    Od dawna już nie przepadam za firmą Maybelline i nie kupuję ich kosmetyków, teraz jeszcze bardziej stracili w moich oczach.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem w wielkim szoku. To nie jest małą firma tylko ogromny koncern. szkoda że tak się z nimi dzieje...

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak dla mnie w pierwszej kolejności powinni wywalić z hukiem patałacha, który ukradł i przerobił zdjęcia. Potem OBOWIĄZKOWO przeprosić okradzioną blogerkę. Tego wymaga zwykła ludzka przyzwoitość.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja im tam cisnę na ich stronie o tą blogerkę, ale oni w ogóle nie czują się winni. Masakra jakaś. W życiu nic od nich już nie kupię. Cholera muszę zmienić tusz..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już szukam nowego ulubionego podkładu

      Usuń
    2. Za podkładem to i ja muszę się rozejrzeć teraz, bo ban musi być! :P

      Usuń
    3. Ja na szczęście nie ubolewam nad tym, bo ich podkład okazał się beznadziejny i nie używam innych kosmetyków tej firmy.

      Usuń
  20. Nie pierwsza i nie ostatnia to firma, która tak robi. Kryzysy tego typu są niestety popularne. Ale niektóre firmy poczuwają się do przeprosin i powetowania - DKNY przekazała 25 tys. $ na organizację pozarządową w ramach przeprosin za kradzież zdjęcia pewnego fotografa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co czytam na ich profilu, oni się nie poczuwają...
      Odpowiedzi są bardzo zachowawcze i wręcz odczuwalna jest irytacja "Bo jak to tak, żeby ktoś się poczuł urażony kradzieżą własności intelektualnej?!" :)

      Jestem bardzo zniesmaczona całą sprawą, a już na pewno ktoś z "góry" powinien wziąć w obroty pracowników odpowiedzialnych za fanpage marki.

      Usuń
  21. Dziewczyny, jako przedstawiciele profilu Maybelline New York Polska chcielibyśmy przeprosić Was oraz przede wszystkim Autorkę makijażu za opublikowanie postu przedstawiającego makijaż oka, który pojawił się na naszym profilu w poniedziałkowy wieczór, 11 listopada 2013.
    Tutorial został zaczerpnięty z fanpage’a Maybelline NY Mexico: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10152027963009838&set=a.261366789837.182890.162182999837&type=1&theater – ponieważ byliśmy przekonani, że jego autorem jest zagraniczny oddział Maybelline New York. Dzięki Waszej czujności, kilkanaście minut po zgłoszeniu prawdziwego autorstwa makijażu usunęliśmy post z naszej tablicy i możemy obiecać, że nie zostanie on przez nas nigdy więcej upubliczniony. Z taką samą prośbą o usunięcie materiału zwróciliśmy się do fanpage’a Maybelline NY Mexico.
    Jeszcze raz dziękujemy za Waszą natychmiastową reakcję.

    OdpowiedzUsuń
  22. @Maybelline Po;lska: a oddział w PL i oddział w Mexico zapłacił już autorce?

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  24. Sprawa zostanie wyjaśniona bezpośrednio z Autorką.

    OdpowiedzUsuń
  25. A wprowadzanie w błąd potencjalnych klientów? Zamieszczanie tutorialu wykonanego za pomocą innych kosmetyków w celu promocji paletki cieni o podobnych kolorach i eyelinera?

    Mozę mały komentarz na ten temat, w jaki sposób odnosi się ta sytuacja do wiarygodności marki.

    OdpowiedzUsuń
  26. @Aga i Klau, po otrzymaniu informacji, że makijaż nie został wykonany naszymi kosmetykami, a jego autorem nie są osoby z teamu Maybelline New York, najszybciej jak było to możliwe usunęliśmy tutorial z polskiego FB profilu. Na pewno nigdy więcej nie zostanie on przez nas upubliczniony. Szczegóły zaistniałej sytuacji wyjaśniamy z Autorką.

    OdpowiedzUsuń
  27. Hej !
    Masz bardzo ciekawy blog. Chciałam Cie zaprosić na mój blog. Jeśli tylko chcesz możemy dodać się do obserwowanych. Pozdrawiam http://jusinx.blogspot.com.

    OdpowiedzUsuń
  28. Talent do powtarzania się macie opanowany. Ale co z zadośćuczynieniem ...?

    OdpowiedzUsuń
  29. Przyznam, ze jestem u Ciebie po raz pierwszy bardzo tu wszystko do siebie pasuje, robi ogromne wrazenie, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Totalna żenada >< jak oni tak mogą do cholery nie pomijając tego że poszło to w świat i teraz ciekawe jak to odwrócą. :P No ale cóż..

    http://dorota-nevergiveup.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń