środa, 18 grudnia 2013

Brace yourselves... Google + is comming! Poradnik surwiwalowy: jak żyć bez obserwatorów?

Znów notka z przymrużeniem oka a nawet obu oczów ;)

Wczoraj Aferkowo było obecne przy odkryciu największego spisku XXI wieku i dziś przekażemy wam wszystkie szczegóły! Ale od początku!
Jak na pewno większość z was przeczytała na FB, wczoraj padł gadżet obserwatorów na blogspocie. Nie do końca było wiadomo co się stało, bo nikt z bloggera nie pofatygował się, by ogłosić, że gadżet jest dezaktywowany albo że to awaria. Przeczuwaliśmy najgorsze...  że obserwację przez Google Friends Connect zastąpi obserwacja przez Google +. Nie jest tajemnicą, że google ciśnie Google + i dowiedzieliśmy się już o tym przy okazji zmiany jakości zdjęć na naszych blogach. Okazuje się, że automatycznie na każdym blogu zaznaczała się opcja o zmianie jakości zdjęć na "automatyczną" (czy jakoś tak), która zniekształcała kolory fotek i obniżała ich jakość, a jedynym sposobem na przywrócenie ich do normalności było założenie konta na Google + i odznaczenie tej opcji. Not cool.
Czy zdziwiłoby nas gdyby nagle wyłączono obserwację GFC? Nie, dlatego wiele osób zaczęło w przypływie paniki powodowanej niepewną przyszłością zakładać konto na Google +, Bloglovin czy szukać alternatywnych sposobów by dołączać do list czytelniczych, które nadal działały. 
Ponieważ widmo nadchodzącego Google + ciągle nad nami wisi - postanowiłyśmy w punktach dać wam znać, co robić w razie kolejnej takiej sytuacji:

1. Nie ma co liczyć na info od bloggera - trzeba samemu się zainteresować, ostatecznie zgłosić im problem na forum produktowym LINK lub jeszcze bardziej ostatecznie poprzeklinać trochę na FB a potem rzucić się na dywan i płakać... tyle nam zostało.

2. Jeśli działa lista czytelnicza - zawsze możemy nowe blogi dodawać z jej poziomu przez guzik "Dodaj", który znajduje się bezpośrednio nad spisem blogów, które obserwujemy.
Następnie wystarczy wkleić link do bloga, którego chcemy dopisać do listy i wybrać sposób obserwacji (publiczna/prywatna). Voila!

3. Jeśli chcemy ułatwić sprawę obserwatorom można stworzyć własny, uproszczony guzik obserwacji za pomocą poniższego kodu, który wklejamy do gadżetu HTML/JAVA:
<a href="http://www.blogger.com/follow-blog.g?blogID=IDTWOJEGOBLOGA ">  Obserwuj przez GFC </a>
W miejsce IDTWOJEGOBLOGA wklejamy swoje blogowe ID. Każdy bloga ma swój numer, który znajdziemy chociażby w ścieżce URL kiedy siedzimy w ustawieniach. Przykładowo podajemy ścieżkę, która wyświetla się kiedy przeglądamy statystyki Aferkowa i pokazujemy ID bloga :
Wklejenie tego kodu spowoduje, że w pasku bocznym wyświetli się napis "Obserwuj przez GFC", który po kliknięciu będzie dopisywał blog do naszej listy czytelniczej. Można ten napis sobie dowolnie modyfikować, można ustawić zdjęcie zamiast niego - ogólnie dopóki lista czytelnicza nam działa będzie spoko :)

Jeśli natomiast znikną listy czytelnicze, to znaczy, że spełnił się najgorszy koszmar i pozostaje obserwowanie przez email lub Google +. W takim wypadku proponujemy:
1. Strajk głodowy blogerów.
2. Zamieszki na ulicach.
3. Spamowanie forum bloggera, żeby i oni zaznali tej goryczy.
Miejmy nadzieję, że to się nigdy nie stanie.

Wczoraj jednak, kiedy już gadżet obserwatorów zaczął ponownie działać, zaszczepiono w nas myśl... wątpliwość, która po chwili namysłu wydała się wyjątkowo prawdopodobna (twórcą tejże teorii jest Butterfly flits). Skupcie się teraz ;) Kiedy gażdżet przestał działać wybuchła ogólna panika... na początku niewiele osób było skłonnych uwierzyć w dezaktywację Obserwatorów, jednak mijały godziny a gadżet nie wracał. Pierwsze zgłoszenie na forum blogera pojawiło się już o 6 rano a jednak naprawienia błędu doczekaliśmy się dopiero o 23. W ciągu tego czasu wielu blogerów ugięło się i z bólem serca (i innych części ciała) założyło to diabelne Google +. Czy to przypadek, że tyle czasu czekaliśmy na naprawienie usterki? Czy może było to zaplanowane działanie mające na celu wymuszenie założenia konta na Google +? Aha! Mamy was! Ten post zasłużył na dramatycznego wiewióra!
Jak widzicie, jest to bez wątpienia jeden z największych spisków roku 2013.
Dajcie nam znać, czy i wy daliście się wrobić i założyliście konto na Google +? Czy może wyczuliście spisek i nie daliście się wrogowi?

44 komentarze :

  1. U mnie zamieszki odpadają, bo moja ulica jest antybloggerska :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może zbiorowe zamieszki w Warszawie? XD

      Usuń
    2. Ja głosuję za strajkiem, zamieszkami i spamowaniem forum na raz. Możemy się zmieniać w kwestii spamowania i sterczenia na ulicach z transparentami.

      Usuń
  2. Konto na G+ założyłam jakiś czas temu by usunąć tą nieszczęsną opcję poprawiania zdjęć. Paniką z obserwatorami jakoś mnie nie dotknęła, no może oprócz tej fali postów na FB, o której wspominaliście :D

    OdpowiedzUsuń
  3. a mnie nie było to i przegapiłam ^_^

    OdpowiedzUsuń
  4. To nie jest wiewiór, tylko chomik !!!!!!!!! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Enyłej jest dramatyczny! Ta ta taaaaaaam :D

      Usuń
    2. Dramatic look! :D buahaha

      Usuń
  5. Zaniepokoiło mnie to zniknięcie gadżetu, ale w Google+ bawić się nie będę. Jakiś czas temu, gdy po raz pierwszy zaczęto mówić o usunięciu Google Readera, założyłam sobie bloglovin i w razie czego tam zapraszam moich obserwatorów.

    OdpowiedzUsuń
  6. chcieli nas złamać. ale my się nie damy! od początku myślałam, że to tylko awaria ;))

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam google + od bardzo dawna :P i nie zauważyłam zniknięcia tego gadżetu tylko miałam problemy z usunięciem paru blogów z listy obserwowanych bo ciągle wyskakiwał mi Error od google. :D Ale naprawiło się i jest OK :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Straszny chomik to mój ulubiony filmik na youtube :D hihih

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie to nie przeraża. Nie mam zamiaru zakładać G+ i tyle ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja, co się okazało, już mam konto G+. Tylko że nie mam zielonego pojęcie kto i kiedy je mi założył 0.o Spisek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. https://www.youtube.com/watch?v=a1Y73sPHKxw :D

      Usuń
  11. Brak obserwatorów spłynął po mnie jak po kaczce ;p Nawet się nie przejęłam. Powiem więcej, nawet nie zauważyłam, że zniknęło to ;p Dopiero jak ktoś mi powiedział. Nie zamierzam zakładac konta na Google+

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zauważyłam, bo chyba szlag by mnie trafił jakby miała sobie ręcznie dodawać blogi do listy czytelniczej... a przeglądam duuuuuużo blogów :)

      Usuń
  12. Nie dam się! G+ mam bo YT made me do this... ale tutaj już się nie dam. Prędzej się przeniosę na jakąś inną domenę, albo zamiaszkam na bloglovinie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nie chcę nic mówić, ani zasiewac ziarenka paniki, ale... Do końca roku jeszcz trochę zostało. ;D
    A poprawianie zdjęć jest irytujące! >.< Delikatnie mówiąc.

    OdpowiedzUsuń
  14. ja już miałam google+, więc jedynym działaniem, do którego mnie skłoniła utrata gadżetu obserwatorów było użycie obserwatorów google+.
    Ale ogólnie google+ jest ble i nie chcę z niego korzystać :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Od razu wpadłam na to, że pewnie oni badają ile osób pod wpływem paniki założy G+. I nie założyłam. Musieliby zrobić coś o wiele dramatyczniejszego, żeby mnie do tego zmusić.

    OdpowiedzUsuń
  16. No nie, przespałam (dosłownie) taką akcję! Jak żyć?

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja to Gówno + (wybaczcie, musiałam) mam już założone. Właściwie sama nie pamiętam jak i kiedy to się stało, serio. Ale coraz cześciej zastanawiam się nad tym aby to dziadostwo usunąć...po tym jak połączyli G+ z YT to się we mnie zagotowało- bo teraz muszę się przełączać pomiędzy dwoma kontami. Widać, że na siłę chcą to wypromować, ale jakoś cienko im idzie. Mam nadzieję, że nigdy nie wpadną na taki genialny pomysł, żeby połaczyć bloggera z G+ na stałe, bo wtedy będę zmuszona przenieść się na inny serwis :)
    DRAMATYCZNY WIEWIÓR RZĄDZI! :D

    OdpowiedzUsuń
  18. hey and thanks for this interesting article. I can understand your position. Nice blog, and this has been very enlightening for me. thanks again.
    jeux de ninja

    OdpowiedzUsuń
  19. a mi się wydaje, że nie trzeba było się rejestrować aby odznaczyć opcję korekty zdjęć, a przynajmniej nie zmieniało to konta bloggera na konto google+ (przeszłam z własnej woli trochę później ;))

    OdpowiedzUsuń
  20. haha fajnie napisane :) ja co prawda jak na razie bojkotuję g+, ale nie dałam się nabrać, coś czułam, że wróci! :D

    OdpowiedzUsuń
  21. This is a extremely fascinating post, thank you for sharing! There are many blogs on this topic but this 1 states exactly what I believe also.
    Archery Games

    OdpowiedzUsuń
  22. Dramatyczny wiewiór <3 hahahahahha LEJE ZE ŚMIECHU!:D

    OdpowiedzUsuń
  23. Konto na Google + mam od dawna , bodajże zakładałam do ściągania aplikacji na telefon czy coś w tym stylu.Używać zaczęłam kiedy założyłam bloga więc zasadniczo nie ma to dla mnie różnicy.Co nie znaczy że je lubię, komp strasznie na tych stronach mi się mulii!
    A że jak widzę problem opisywany jest z grudnia , mamy koniec marca to teraz powtórka z rozrywki?

    OdpowiedzUsuń
  24. Konto na G+ mam już od dawna, ale mimo to nie mogę nikogo dodawać do obserwowanych, ciągle " Spróbuj później... " i tak już od 3 tygodni :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kochana za ten wpis, już sobie zamontowałam :*

      Usuń
  25. gogle+ miałam kiedyś,ale z tego nie korzystam :P

    OdpowiedzUsuń
  26. nie mam ochoty na g+, dzięki za instrukcję :)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja też dziękuję za poradę :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo dziękuje za tego posta ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nawet nie zauważyłam, a konto mam już dawno założone.

    OdpowiedzUsuń
  30. Naprawili? A u mnie nadal nie działa...

    OdpowiedzUsuń
  31. ja pierdziele ;/ ja to już nie mogę dodać żadnego bloga ;/ pisze mi, że dodałam już 300 blogów i więcej nie mogę ...

    OdpowiedzUsuń
  32. 5 dni bez neta a mnie takie afery omijają:) żyłam sobie spokojnie i nawet o awarii bym nie wiedziała, gdybym nie obserwowała tego bloga:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Zwariować przez bloggera można, super poradnik, dzięki!
    Try to design

    OdpowiedzUsuń