czwartek, 13 marca 2014

Twoje 3 zł mogą zmienić czyjeś życie!

To prawda! Po 3 złote składamy się na cegiełki czy przelew dla OTOZu - dla nas to jeden batonik, mała paczka chipsów albo bananek (kurde mam same skojarzenia jedzeniowe!) a dla ludzi z OTOZu szansa na uzbieranie kwoty, która pomoże im ratować zwierzaki.
Ja dla zwierzaków robię niewiele - dokarmiam swoje blokowce (pikne są, grube i leniwe jak trzeba), dbam o swoją małpę i staram się wspierać tych, którzy mają czas i nerwy borykać się ze zwierzakami głodzonymi, katowanymi i porzuconymi. Dajmy tym wspaniałym ludziom szansę dalej działać! Większość czytelników Aferkowa to blogerzy - udostępnijcie to info u siebie, może wasi czytelnicy też będą chcieli się dołożyć :)
Gdyby ktoś był chętny przelać kilka groszy to podajemy nr konta:
OTOZ Animals Częstochowa
BośBank 23 1540 1014 2003 7321 9619 0001 
Ten numer znajdziecie też na FB OTOZu 
Jeśli macie też dziki bank jak ja i nie puści wam przelewu bez adresu to podaję:
ul Jana III Sobieskiego 11/35
42-217 Częstochowa

Powstała aukcja na ten cel : http://allegro.pl/show_item.php?item=4057389046
UWAGA nowe informacje odnośnie aukcji: jak wiecie Allegro czekało na jedno pismo od OTOZu, żeby wznowić aukcję i anulować opłaty prowizyjne. Dzisiaj jednak dowiedzieliśmy się że mimo wielkich chęci OTOZ nie może wznowić tej aukcji. Sprawa rozbija się o kruczki prawne a mianowicie w centrali okazało się, że w ministerialnej zgodzie na organizowanie zbiórek publicznych dla OTOZu nie jest wymienione Allegro przez co OTOZ nie może organizować tam zbiórki. 
Na aukcji uzbierano 39 cegiełek (co jest myślę dobrym wynikiem na tak krótki czas) i to dalej za mało, żeby opłacić wszystkie rachunki więc zbieramy dalej! I dziękujemy za wasze zaangażowanie!

Przypominamy, że OTOZ Częstochowa przyjmuje też pomoc w formie jedzenia, żwirku czy innych rzeczy pierwszej potrzeby dla kotów.
Będziemy wdzięczni w imieniu zwierzaków za każde udostępnienie i za każdą złotówkę!
Pozdrawiam!

środa, 5 marca 2014

Może mała pomoc?

Dostałam w komentarzach informację, że OTOZ z Częstochowy, czyli ten sam, który jechał ratować pokrzywdzonego kociaka z poprzedniego postu ma poważne problemy finansowe. Muszą opłacić rachunki za weterynarza i kupić jedzenie dla kotów. 
Odsyłam was do ich postu na FB, gdzie dokładniej opisują co muszą spłacić i na co im brakuje:

Gdyby ktoś był chętny przelać kilka groszy to podajemy nr konta:
OTOZ Animals Częstochowa
BośBank 23 1540 1014 2003 7321 9619 0001 
Ten numer znajdziecie też na FB OTOZu 
Jeśli macie też dziki bank jak ja i nie puści wam przelewu bez adresu to podaję:
ul Jana III Sobieskiego 11/35
42-217 Częstochowa
a i jeszcze:
Nr. konta:
23 1540 1014 2003 7321 9619 0001
PayPal:
issiwet@gmail.com

Dane do wpłat zagranicznych:
IBAN.: PL23154010142003732196190001
BIC.: EBOSPLPW
PayPal.: issiwet@gmail.com

Nikogo nie zmuszamy do darowizn, zrobicie jak uważacie ale gdyby udostępnić ten link u siebie może udało by się chociaż trochę im pomóc. Wystarczyłoby wpłacenie niewielkiej kwoty, dosłownie kilku złotych ;)

Ja szczerze mówiąc jestem za słaba psychicznie, żeby osobiście pomagać - po prostu cały dzień bym ryczała a potem wzięła i przygarnęła za 20 kotów (serio... nie wiecie co się dzieje jak wchodzę na FB :P), więc raz na jakiś czas staram się chociaż w ten sposób wspomóc organizacje pomagające zwierzakom. Może kiedyś się przemogę a tymczasem... idę udostępniać ten post :)

wtorek, 4 marca 2014

Zróbmy "aferę"

Wczoraj wstrząsnęło mną zdjęcie na Facebooku. Wstrząsnęło do tego stopnia że najpierw zrobiło mi się niedobrze (nie przez zdjęcie a przez osobę, która zawiniła) ze złości a potem nie mogłam zasnąć w nocy.  Zdjęcie jest drastyczne i dla niektórych może ZA mocne ale ja uważam, że właśnie takie zdjęcia powinno się pokazywać. Powinno się je podtykać ludziom pod nos i mówić: "zobacz, co zrobił twój chłopak, mąż, sąsiad, twoje dziecko... i wstydź się za nich". Ja się wstydzę i nie rozumiem jakim bydlęciem trzeba być, żeby coś takiego zrobić.
Zdjęcie znajdziecie poniżej ale uprzedzam, że to naprawdę nie jest widok dla osób wrażliwych:
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.685717871470483.1073741983.263156610393280&type=1

Przedstawia ono małego kotka, może 2-3 miesięcznego, który został żywcem obdarty ze skóry. Potworność jaka spotkała to zwierzę tego dnia ma jeszcze jedno oblicze... przez kilka godzin, ten zmasakrowany kociak siedział na wycieraczce bloku. Musiało minąć kilka godzin, zanim ktoś się zainteresował jego losem. To jest dla mnie równie podłe i bezlitosne, co samo katowanie zwierzaka. Wystarczyło go zabrać z tej wycieraczki i zanieść do weterynarza, żeby go humanitarnie uśpił (większość weterynarzy robi to za darmo w takich przypadkach). A tymczasem mieszkańcy tego bloku czekali, aż ktoś inny się tym zajmie. Ktoś inny, czyli organizacja oddalona od miejscowości o 95 km

Wydaje się, że niewiele możemy zrobić w takich przypadkach, nie wiemy kto to zrobił i nie cofniemy czasu ale każda taka sprawa może być dla nas chwilą refleksji i zastanowienia. Czy wychowujemy własne dzieci w atmosferze miłości i poszanowania dla zwierząt? Czy nie jesteśmy obojętni na życie zwierząt wokół nas? 
Wierzę, że gdyby każdy odrobinę się postarał, moglibyśmy zmienić świat... albo przynajmniej nasze otoczenie :)

Jesteśmy w okresie rozliczania PITów  - jeśli nie wiecie komu przekazać swój jeden % podatku proponujemy wesprzeć jedną z fundacji zajmujących się ratowaniem zwierząt. Możecie je znaleźć w necie - wpisując "fundacja dla zwierząt" i nazwę jakiejś większej miejscowości niedaleko was. 
Możecie też wesprzeć Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt http://otoz.pl/  - na ich główniej stronie znajdziecie potrzebne informacje. 

To samo odnosi się do darowizn - może zamiast nowej szminki warto czasem przelać trochę kasy "na kotki i pieski"? Jest ogrom ludzi prowadzących rozmaite towarzystwa i organizacje zajmujące się niesieniem pomocy zwierzętom. Poświęcają swój czas i wkładają w tę pracę dużo serca ale są ograniczeni środkami. Potrzebują pieniędzy na jedzenie i leczenie zwierząt. A im więcej pieniędzy mają tym więcej zwierząt mogą nakarmić i wyleczyć a potem znaleźć im nowy dom. Pamiętajcie, że darowizny przekazane przez osoby fizyczne na organizacje pożytku publicznego można potem odliczyć od podatku za dany rok, na podstawie wyłącznie potwierdzenia przelewu bankowego (więcej informacji http://www.pit.pl/darowizny/).

Jeśli macie wolny weekend można się przejść do schroniska i pomóc przez chociażby wyprowadzenie psów na spacer (dobra opcja dla rodzin z dziećmi, zwłaszcza gdy sami myślicie o zwierzaku - można pokazać dzieciom, że zwierzęta oznaczają obowiązki). A z kolei jeśli macie trochę miejsca w domu i wolnego czasu można przemyśleć utworzenie u siebie "domu tymczasowego". Większość organizacji, w których można odbyć podobny wolontariat zapewnia leczenie, wyposażenie a nawet jedzenie dla zwierząt, które przyjmiemy pod swój dach, dopóki nie znajdą domu. Nie jesteście więc w żaden sposób narażani na koszty, za to liczy się czas jaki poświęcicie zwierzakowi i samo zapewnienie mu "domu" choćby na krótki czas, by nie musiał siedzieć w klatce czy wracać na ulice. Więcej informacji o tymczasowaniu kotów znajdziecie u lokalnych organizacji/towarzystw pomagających zwierzakom.

Myślicie o zwierzaku? Przejrzyjcie "ofertę" lokalnych towarzystw na ich stronach, facebooku i ogłoszenia na tablica.pl zamiast od razu uderzać do hodowców. Zdarzają się naprawdę piękne zwierzaki, psy czy koty w typie rasy a czasem nawet rasowe, które ktoś oddaje z różnych powodów. Nie zrażajcie się, że są to koty czy psy w mniejszym lub większym stopniu dorosłe - może zajmie im trochę więcej czasu zaaklimatyzowanie się ale za to unikniecie pogryzionych butów, kabli, biegania po pokoju o 3 w nocy i sikania po kątach. Dorosłe zwierzaki mają swoje zalety. Jeśli sami jakiegoś nie przygarniecie to może warto chociaż udostępnić na FB jakiegoś słodkiego psiaka czy kociaka? Wydaje wam się, że to nic nie zmieni ale być może ktoś zobaczy to zdjęcie i przygarnie to zwierze (tru story, mamy dowody, że tak się zdarza!).
Pan Melon z Kociej Łapki : źródło

Tu Norweg do adopcji w Szczecinie: KLIK
Polecam wam profil Koty na facebooku - często wrzucają zdjęcia kotów do adopcji.

A tu śliczny piesior z Fundacji Głosem Zwierząt (Poznań)
http://glosemzwierzat.pl/adopcje/nasi-podopieczni/psy/napi/
a TU znajdziecie śliczne króliczki do adopcji! Nie zapominajmy o króliczkach :) http://adopcje.kroliki.net/
W wielu fundacjach można też adoptować zwierzaki wirtualnie. Polega to na wybraniu zwierzaka do wirtualnej adopcji i wpłacaniu co miesiąc określonej, często niewielkiej kwoty. W zamian fundacje przesyłają nam na bieżąco informacje o naszym pupilu i jego zdjęcia.

Jeszcze mała porcja linków do kociego hospicjum i aukcji charytatywnych:
http://kocie-hospicjum.pl/6-powodow-dla-ktorych-warto-nam-pomoc/
http://kocie-hospicjum.pl/ogonek/
http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=12300839 - aukcje charytatywne

Nie bądźcie obojętni na cierpienie zwierząt. Chorym czy skrzywdzonym zwierzakom można pomóc nawet jeśli sami nie mamy środków na opłacenie ich leczenia. Można zawsze zadzwonić do lokalnego towarzystwa opieki nad zwierzętami i zgłosić im sprawę. Czasem wystarczy 5 minut naszego czasu na telefon, żeby uratować zwierzęciu życie. 
Nie bądźcie też obojętni gdy inni krzywdzą zwierzęta - ludzie muszą zdać sobie sprawę, że osoba, która katuje zwierzę być może kiedyś nie będzie miała skrupułów by skrzywdzić człowieka. Jeśli jesteście świadkiem takiego zachowania dzwońcie na policję i do lokalnych towarzystw. Ta osoba może dzisiaj się znęcać nad jakimś bezdomnym zwierzęciem a jutro dorwać waszego pupila i jemu też zrobić krzywdę. 

W 2011 znowelizowano ustawę o karach za znęcanie się nad zwierzętami. Jednak to nie sam wymiar kary jest problemem a jej egzekucja. Zgłaszajmy przemoc wobec zwierząt zanim następna organizacja znajdzie skatowane zwierze przywiązane do drzewa w lesie albo konające na wycieraczce jakiegoś bloku. 

Jeśli jest jakaś sprawa na Aferkowie, która powinna nabrać rozgłosu - to właśnie ta. W obliczu tak wielkiej krzywdy małego, niewinnego zwierzęcia, pozostałe afery jak wielkie by nie były, są mi bardzo wszystko jedno. Prosimy o udostępnianie tego postu i jeśli to możliwe zaangażowanie się :) 
Jeżeli znacie jakieś inne proste sposoby na pomaganie zwierzakom dajcie mi znać w komentarzach  - będę edytować post.